Witam wszystkich serdecznie na naszej stronie poświęconej naszym psom rasy leonberger.

Nasza przygoda z leonbergerami zaczęła się w grudniu 2004 roku –wtedy zawitał w naszym domu pierwszy pies tej rasy-Dali. Mieszkaliśmy wówczas w mieszkaniu na 5 piętrze ale czekaliśmy aż ekipa budowlana wykończy nasz nowy dom. Bardzo szybko postanowiliśmy dokupić Dalemu towarzystwo-suczkę leonbergera –teraz już wiem ze leonbergery to choroba i rzadko kto poprzestaje na jednym leonbergerze:))). Tak oto w lutym  2005 r. przyleciała do nas Gala ,której niestety nie ma już wśród nas [*] ale dzięki Gali pokochaliśmy tą rasę z całego serca.

W marcu 2005 przywiozłam Kaję do domu-oczywiście leonbergerkę:). A w kwietniu 2005 już wiedziałam że chcę jeszcze jednego leonbergera-z hodowli naszej  Gali z Belgii. Zamówiłam psa po babci Gali i czekałam na narodziny. W sierpniu 2005 urodził się ten wyczekiwany piesek a właściwie…. suczka-nasza Enigma:))) .W marcu 2006 dowiedzieliśmy się ze 19 miesięczny  syn mamy naszej Enisi szuka nowego domu –nie namyślaliśmy się długo, w końcu  to był mój początkowy zamiar aby mieć synka właśnie tej suczki ,więc do naszego stada dołączył Baloo.

Z naszymi psami zaczęłam jeździć na wystawy a nasze suczki sobie świetnie radziły. Postanowiłam założyć hodowlę. Szczenięta miewam sporadycznie ,staram się wprowadzać stale „świeżą krew” do naszych linii .W pażdzierniku 2008 roku urodził się nam miot C po Enigmie i skandynawskim psie a z tego miotu została u nas suczka –Bajka. W maju 2009 odeszła nasza Gala po kilkumiesięcznej walce z chorobą nerek [*].Po kilku tygodniach do naszego stada dołączyła nowa suczka-Magia ,z najlepszej norweskiej hodowli gdzie mieszka również tata naszej Bajki i jej brat.

W marcu 2009 zmęczeni ciasnotą miasta i chcąc zapewnić naszym psom większą przestrzeń przeprowadziliśmy się na wieś w okolice Grudziądza. Nasze psy maja 85 arów do biegania i własny staw do pływania ,a w okolicy lasy na popołudniowe spacery. Nasze  psy są pełnoprawnymi członkami rodziny, częścią naszego życia a może sposobem na życie??? Nie wyobrażam już sobie życia bez kilku par oczu wpatrzonych we mnie, bez machających ogonów i …futra wszechobecnego-nawet w lodówce.

Dagmara Korzeniewska                          leonberger Ginger Heaven FCI